George jest najsłodszym psem z naszej hodowli

Czerwiec 25, 2008

Uwierzcie, żaden psiak nie był tak czułym, milusińkim, jak on. Jego ufne spojrzenie prosto w oczy powala z nóg, a dotyk jego cieplutkiego ciałka pobudza do życia nas wszystkich. Chociaż wygląda najskromniej i ma zdecydowanie krótszą sierść, to ma swoją masę, co wyczuwa sie wyraźnie podnosząc go i biorąc na ręce. W nim jest  odwaga i pokora i czułość i wierność i aktywność-pieknie sie bawi i współpracuje z człowiekiem.  Pewnie myślicie, ze to w ramach reklamy? Nie, absolutnie nie. On taki jest naprawdę. Po urodzeniu miał troszkę kłopoty, ale nasze czuwanie i troska suczki, która to karmiła malucha przez cały jego pierwszy tydzien niemal co godzinę sprawiły, że maluszek niewiele odbiega od braci swym rozwojem. Jutro maluszki zważymy i podam ich wagę. Wszystkie szczeniaki są cichutkie, rzadko hałasują szczekaniem. W czasie zabawy powarkują, no i jak pora jedzenia się zbliża potrafią popiskiwac i szczeknąć sobie. George, gdy córka grała na flecie zawył , jak mały wilczek.   Budzą mnie codziennie około godziny 4-5 rano i wspinają sie na moje łozko i podgryzuja po rękach. Głaszczę ich po łepetynkach i na grandę wypuszczam do ogórdka. W domu zdarza sie im tylko siusiu zrobić jeszcze. W ogródku mają wybrane dwa miejsca na toaletę , jak żadne dotąd szczeniaki u nas tak sobie organizują teren. Po burzy potrafiły na mokrym podłożu wybrudzić się, jak dzikie świnki-wygładały tak zabawnie i uroczo i nasz dom potem też wyglądał zabawnie ale mniej elegancko. Znaja już wiele odgłosów natury-burzę, silny wiatr, rózne szelesty dochodzace spoza obrębu ich miejsca pobytu; turkot helikopteru, odgłosy smieciarki, trzepanie dywanu, szczekanie obcych psów spoza ogrodzenia itd…

 

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: